Po co komu mp3??
Dodane 24 lutego 2007 o 23:19:16 w kategorii 'Techblog, Z mojego punktu widzenia... ',

Oczywiście, słucham muzyki z kompa. Ale nie mam gigabajtów mp3, lub innych plików muzycznych. Zamiast pobierać mp3 lub kupować, słucham legalnie radia internetowego, którę ma ciągle aktualną ramówkę. Oto moja lista powodów, dla których mp3 są zbędne:

Problem z wierzytelnością
Zapychanie dysku
Jeżeli chce się mieć popularną muzykę, trzeba ciągle pobierać nowe kawałki
Duży rozmiar, w porównaniu ze strumieniem ACC+
Konieczność odświeżania playlisty (po pewnym czasie zna się ja całą na pamięć)
Przy pobieraniu mp3 z sieci P2P, istnieje możliwość pobrania wadliwego pliku


Radio internetowe ma o wiele więcej plusów, są nimi:

Brak problemów z legalnością muzyki, w końcu, nie masz jej na dysku Możliwość zapisu audycji na dysk Dobra jakość, mała objętość(przy zastosowaniu AAC+)
Brak problemu z aktualizacja utworów, playlist
Nie zapycha dysku


Mam nadzieję, że troszkę ludzi przejrzy na oczy, i pousuwa mp3 ze swojego dysku, w końcu to same problemy

Między Nimi (Ona) | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:24:40

A jeśli mam ochotę słuchać jakiejś płyty na okrągło? Poza tym kto powiedział, że mp3 musi być nielegalne? A tak w ogóle to tak jak byś porównywał normalne radio z płytami cd.

WMP | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:26:41

Hmmm, daję tu raczej przykład kogos, kto lubi muzykę na topie. Mp3 mogą być legalne, ale i tak każdy wie, że lagalnych jest bardoz mało.

musze poprawić formatowanie w poscie ;)

Hub | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:44:45

A co jeśli ktoś nie chce słuchać popularnej muzyki, tylko muzykę która mu się podoba?

WMP | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:45:12

To zasysa mp3 ;)

zgryw | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:50:36

właśnie zabierałem się do komentowania twojego wpisu, ale mnie wyprzedziłeś na moim ;)

tak, co do słuchania muzyki via internet radio jestem jak najbardziej na tak (z wyjątkiem tego, że mało takich radiów, które odpowiadają moim gustom :)

WMP | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:51:33

hehe, ja słucham polskastacja.pl i mi odpowiada

rash | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:55:42

Brednie. Peroid.

WMP | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:57:03

W sensie ze co?

Lanooz | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:57:30

Nie koniecznie chce być na czas z ‘topem’, większość tych własnie utworów mnie drażni. Najczęściej jest to 80% tego czego puszczają. Nie mogę wybierać muzyki w radiu tej której chce słuchać.
Lubie zasmiecać dysk .mp3 bo mam sporo wolnego miejsca, nigdy nie zużywam go nawet w 50% – tak jak większość ludu mi się wydaje.
Nie chcę mieć popularnej muzyki, chce mieć muzykę, która mi sie podoba.
Shuffle wystarczy di szczęścia.

Ogólnie kiepskie wybrałeś argumenty do zachecenia ludzi do tej alternatywy. To tylko utwierdziło ludzi w faktach, że z plikami mp3 jest lepiej :>

rash | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 23:57:32

No.. ogólnie, wpis.

Masło maślane, przemyślenia o niczym. Brednie.

;-)

WMP | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 00:00:05

Prawie że w tej samej chwili wysłaliście komenta ;)

@Lanozz: Jeżeli nie lubisz muzyki „topowej” to są stacje tematyczne i są mp3 ;)

@rash: Cóż, każdy ma odmienne zdanie, mi się podoba ;)

Michał | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 01:11:37

Chyba się trochę zagalopowałeś z przemyśleniami na temat przydatności mp3. Otóż jeszcze ani razu nie spotkałem się z radiem które grałoby muzykę, którą akurat ja lubię. Wszędzie pełno tylko muzyki popularnej znanych wykonawców, a co z artystami wydającymi swoje dźwięki na płytach winylowych? Utwory te można głównie pobrać z p2p jako mp3 i w radiu ich nie usłyszysz… nawet tym typowo tematycznym…

Oczywiście dzięki serwisowi Beatport możesz je również pobrać legalnie… lub kupić na czarnym placku…

Artystów nie będę tutaj przytaczał, bo większość z nich i tak zabrzmi dla Ciebie egzotycznie…

Pozdrawiam.

rozie | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 09:58:29

Ad.1 Problem z wierzytelnością. Że niby co? Kupujesz CD/mp3 w necie i nie ma problemu. Tzn. jest nie większy niż z nagranym na hdd strunmieniem acc.
Ad.2 Zapychanie dysku. Płyta w mp3 to 60-120MB. Liczmy średnio 100MB na godzinę muzy. 10GB to 100h muzyki. Całkiem sporo (szczególnie, że rzadziej używane kawałki można wysłać na DVD). Za to odpada problem z dostępem do wystarczająco wydajnego łącza, problemy z przepustowością łącza itd.
Ad3. Jeżeli chce się mieć popularną muzykę, trzeba ciągle pobierać nowe kawałki. O tyle chybione, że w przypadku radia musisz ściągać non-stop.
Ad4. Duży rozmiar, w porównaniu ze strumieniem ACC+. To tylko kwestia kodeka. Jeśli ktoś ma w aucie CD+mp3 lub po prostu mp3 playera, to korzystanie z acc+ (czy nawet ogg vorbis) rodzi problemy (czyt.: spowalnia kopiowanie, bo przekodować trzeba oraz pogarsza jakość dźwięku – dwukrotna kompresja stratna). Kwestie licencji kodeka pominę.
Ad5. Konieczność odświeżania playlisty. Use amarok, Luke. Tak nawiasem, radia też lecą z playlist…
Ad6. Przy pobieraniu mp3 z sieci P2P, istnieje możliwość pobrania wadliwego pliku. W jakim sensie wadliwego? Fake? Tak. Sumy kontrolne? Nie. To radio może przekłamać/zniekształcić.
Co do ‘braku problemu z legalnością’ – mp3 na dysku nie są nielegalne same przez się. Ustawie o prawie autorskim polecam. Za to zapisany na dysku strumień z radia internetowego może być.
Tak dla jasności: często korzystam z radia przez internet (głównie di.fm). O tyle dobre, że reggae puszczają nietypowe i z szeroookiej kolekcji. Natomiast jest to wyjątek jeśli chodzi o stacje – inne nie grają tego, co lubię (reggae do pracy to co innego), albo mają żałośnie krótką playlistę (rmf, zetka (nie przez net), powerbalanga). No i radia zwykle puszczają 1-3 utwory przeznaczone do promocji płyty. Reszty nie usłyszysz.
Podejrzewam, że już lepsze byłyby ‘radio sąsiedzkie’ na last.fm (jeśli dobrze zrozumiałem kumpla – sam nie korzystam). Tylko nadal jest to kiszenie się we własnym sosie. Jeśli ktoś ma szeroki przekrój zainteresowań (dobra muzyka, nie konkretny gatunek), to radio sąsiedzkie nie pomoże.

Michał Górny | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 09:58:31

Po pierwsze, trudno znaleźć radio, które gra odpowiadającą mi muzykę. Jeśli nawet średnio odpowiadającą, to jest to Last.fm, i bardzo szybko kończą się dostępne utwory. Poza tym nie każdy ma wystarczające mocne łącze, żeby móc na żywo słuchać radia naprawdę dobrej jakości, i jednocześnie nie słuchać pretensji, że rodzina lagi ma w durnych grach. Nie mówiąc już, że takie radia bardzo szybko ulegają przeciążeniu, i albo nie idzie się dostać, albo mocno przerywa.

Zresztą, gdybym wcześniej zauważył podwojony znak interpunkcyjny na końcu pytania, nawet nie bawiłbym się w komentowanie tego.

Lanooz | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 10:50:56

Muszę jeszcze dodać, że stacje tematyczne też nie wchodzą w grę, czemu? Bo nie słuchaj jednego rodzaju muzyki. Chcę mieć swobodę w wybieraniu, czego radio z pewnością nie da.
No i najważniejsze, nigdy nie słucham konkretnego gatunku muzyki. Moja playlista przechowuje muzykę od indie, japońską przez grunge, rock, alternatywy, pop kończąc na britpop, ambient, folk, metal, rap.

@Michal Gorny
Ja mysle, ze w ogole sie nie da znalezc radia, ktore gra odpowiadajaca Ci muzyke. Chyba, ze naprawdę jest taki człowiek który słucha TYLKO i WSZYSTKO z danego gatunku. A to niemożliwe.
A powielony znak zapytania, rzecywiście nie świadczy dobrze o autorze/wpisie…

dRaiser | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 11:20:28

Oczywiście, bzdury.
Radio, które proponujesz w zamian, po pierwsze, nie pozwala na słuchanie tego co nam odpowiada, nie pozwala tworzyć własnych playlist…
„Stacje tematyczne”... A jeśli mam ochotę posłuchać jeden konkretny zespół? Albo, jak Lanooz, wielu różnogatunkowych utworów?

Dobra, nie będę więcej pisał, wszystko wymienione zostało w poprzednich komentarzach. Radio nie zapewnia niczego co oferują nam „empetrójki”, no, może poza samą muzyką. Ale zgodną z tym, czego mamy ochotę słuchać – już niekoniecznie.

mleczarz | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 11:28:35

Uważaj na tą legalność. Nie wiem, jak Last.fm, ale Pandora jest dostępna (wg. licencji) tylko dla ludzi z USA. Cała reszta korzysta z niej nielegalnie.

WMP | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 12:31:08

Huhu, nie spodziewałem się takiej burzy. Porównam radio z komunikacją miejską. Nie masz połączenia(radia) praca <—> dom. Musisz gdzieś dojść, przesiadać się... Dlatego ludzie kupują samochody (mp3). Nie da się każdemu indywidualnie dogodzić, każdy ma troszkę inne potrzeby. Dlatego, jeżeli chcesz korzystać z komunikacji miejskiej, musisz się pogodzić z tym, że będziesz musiał dojść kawałek, lub się przesiąść. Takie radio, jak i komunikacja jest dostosowane do największej liczby osób, którym bo ono odpowiadało.

Michał Górny | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 12:35:17

A jeśli ja chodzę pieszo, to hmm… tak jakbym sam sobie muzykę tworzył? <;

rybka | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 12:36:47

wła4nie ja mam problem z zatkanym dyskiem:)...fotki wiele zajmuję i MP3…ale ja lubie moje mp3!!!

WMP | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 12:38:22

@Michał: Tak, wtedy będziesz miał co tylko sobie zapragniesz ;)

@Rybka: To jesteś na patelni ;)

D4rky | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 19:36:32

mam na dysku 10 GB MP3. jakieś jeszcze mądre rady?

D4rky | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 19:36:55

juz nie mowie o tym, ze to wcale nie 100 tylko 149 h muzyki ;>

Michał Górny | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 19:38:35

DB Play Time: 31 days, 3:57:20 ^^.
~63 G.

dotth | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 20:43:28

Ty cokolwiek o tym wiesz, czy tak pieprzysz od rzeczy?
może i masz dysk 20 GB, to Ci żal go zapychać.
co do programów P2P i playlist: mów po prostu, że jesteś za leniwy, żeby ściągać utwory i układać playlisty, a nie takie farmazony sadzisz.

p.s. nie mam nic do słuchania radia internetowego.

Michał Górny | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 20:55:08

@dotth: A farmazonów się czasem nie wali, a nie sądzi? <;

rash | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 21:03:53

^ also 60GiB i drugie 40 na DVD

;-)

dotth | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 21:06:35

o. faktycznie, pardon.
pomyślałam co innego, napisałam co innego, dzięki za poprawkę.

dotth | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 21:08:39

a nieeee… tam chodziło o sadzisz, nie sądzisz. od „sadzić”.

Michał Górny | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 21:12:19

Tak czy siak, nie spotkałem się jeszcze z inną czynnością dot. farmazonów, niż walenie ich ( ;.

WMP | dnia 25 lutego 2007, o godzinie 22:00:38

mam 140 gb na dysku ;) 20 miałem 3 lata temu

JA naprawdę nie mam mp3 na kompie, i słucham radia, co mi w całkowicie starcza.

(I po co pisałem ten wpis? Teraz, będą większe odwiedziny ;) )

Dżej Bej | dnia 26 lutego 2007, o godzinie 09:42:05

więc piszesz te głupoty tylko po to by zaistnieć w sieci??
no to ładnie masz :]

Pozdrawiam Dżej and Bej.

Winhelp | dnia 26 lutego 2007, o godzinie 16:06:12

A ja wam powiem że mam na dysku dokładnie 15,1 MB empetrójek, dokładnie dwanaście minut i osiem sekund muzyki ;) Włączam je od wielkiego dzwonu i słucham tradycyjnej, radiowej Trójki, gdzie można też usłyszeć jakieś wiadomości, pogodę i takie inne ;) Dla mnie radio internetowe jest nieprzydatne, nie daje mi nic więcej niż zwykłe radyjko :)

Argument, że przy puszczaniu empetrójek słucha się to, czego się chce, mnie zniechęca – z góry wiem, co zaraz usłyszę(lubię niespodzianki) i jeszcze muszę sam się zająć ich włączaniem i zużywać myszkę :D

ikari | dnia 01 marca 2007, o godzinie 16:16:01

Dobra dobra, mp3 to tylko format kompresji, nie mieszajmy tego z kwestiami legalności, ok? Tak samo możesz mieć nielegalne AAC+, OGG, czy WMA.
„Konieczność odświeżania playlisty (po pewnym czasie zna się ja całą na pamięć)” – słucham? Wręcz przeciwnie, kolekcja rozrasta się ponad możliwości. Niestety. Przyznam Ci tu inny punkt – problem z katalogowaniem tego ;)
To, jakiej kompresji używa radio to też tylko i wyłącznie wybór nadającego, a nie fakt, że to jest radio.

No i przede wszystkim – miejsce na dysku olać, dla mnie argumentem przeciw nadmiernemu słuchaniu i oglądaniu transmisji internetowych jest… limitowany transfer u mojego providera.
I w radio nie zawsze znajdziesz akurat to, czego w tej konkretnej chwili chcesz posłuchać ;) Inna sprawa, że często poznasz w ten sposób coś nowego.

ikari | dnia 01 marca 2007, o godzinie 16:16:57

(zresztą co do miejsca – jeśli radio mi się spodoba, to też nagrywam)

D4rky | dnia 01 marca 2007, o godzinie 16:17:54

A ja i tak wolę moją prywatną kolekcję ;) Z katalogowaniem problemów nie ma, po prostu trzymam wszystko w folderach o nazwie {Autor} – {Album}, przez co przy sortowaniu po nazwie, mam po autorach ;)

Dodaj komentarz: